23 kwietnia ma nastąpić koniec świata. Autor tej teorii jest przekonany o jej słuszności!

Końców istnienia naszego świata przeżyliśmy już dziesiątki. Czy ta teoria się sprawdzi?

23 kwietnia nastąpi koniec świata, a przynajmniej tak twierdzi kontrowersyjny numerolog David Meade. Według jego przepowiedni, poprzedni koniec gatunku ludzkiego i ziemi miał nastąpić 23 września 2017 roku, jednak nic takiego się nie stało. Mężczyzna tłumaczył wtedy, że pomylił się w swoich obliczeniach i kres ludzkości nastąpi 23 kwietnia bieżącego roku. Zastanawiacie się pewnie, co na to wskazuje? Otóż według Meade, w kwietniu układ ciał niebieskich będzie przedstawiał scenę z biblijnej Apokalipsy Świętego Jana, a konkretnie Słońce i Księżyc, które znajdą się w gwiazdozbiorze Panny, będą symbolizować brzemienną niewiastę, mającą nad głową wieniec z dwunastu gwiazd. Wydarzenie to ma zwiastować ponowne zejście Mesjasza na Ziemię i zwiastować zbliżanie się do Ziemi Planety X, mającej zakończyć jej istnienie, czego dowodem są według numerologa klęski żywiołowe nawiedzające naszą planetę. Poprzednim razem głos w sprawie zabrała NASA, gdzie eksperci wypowiedzieli się w sposób następujący:

„Te i inne historie o odległych planetach to oszustwa. Nie istnieją żadne podstawy naukowe, które miałyby je poprzeć. Gdyby Planeta X zmierzała w stronę Ziemi, astronomowie już dawno by ją namierzyli” – oświadczono wówczas.

 

David Meade mimo wszytsko stara się przekonać jak największą rzeszę osób o swojej teorii. 

David Maede
David Maede
expess.co.uk

Zobaczie również film na ten temat:

Podzielcie się tym artykułem ze swoimi znajomymi na Facebooku!